Pomóż dziecku wyciszyć się i naprawdę odpocząć.

Nie można pokazać tej sekcji, ponieważ nie jesteś zalogowany.

2 komentarze do “Pomóż dziecku wyciszyć się i naprawdę odpocząć.”

  1. Marlena Lewandowska

    Mówi Pani, że dobrze, by dzieci miały co najmniej godzinę intensywnego ruchu dziennie. A jak to Pani rozgrywa z dzieciakami w zimę? Moja 2-letnia córeczka jak jest ciepło, to uwielbia ruch na świeżym powietrzu, ale zimą strasznie się wzbrania przed wyjściem na dwór, a jak już wyjdziemy, to nie jest zbyt chętna do spacerów. Chodzimy raz w tygodniu na basen i raz w tygodniu do figloraju, ale poza tym ciężko jest zorganizować jakąś bardziej intensywną aktywność. W domu jest ruchliwa, ale nie wiem czy to jest wystarczające. Uwielbia się wspinać, więc właśnie zamówiliśmy trójkąt do wspinania, który będzie stał w domu. Byłabym wdzięczna, jeśli by Pani podzieliła się tym jak to jest u Pani 🙂

    1. U nas zimą i latem dzieci mają sporo świeżego powietrza w leśnym przedszkolu i leśnej szkole. Jeśli mają dzień z mamą w domu to też wychodzimy, ale na pewno na krócej niż w przedszkolu. Z 2-latką stopniowo można wydłużać czas na zewnątrz, wymyślać coś fajnego. Warto zaangażować się w takie dziecięce wygłupy. Rodzic też czasem może się potarzać w śniegu czy poskakać w kałużach 😀 Mała Anitka co zimę musi się przystosowywać. Raz na moją radę, że musi się ruszać gdy jest zimno, odpowiedziała, że ona nie chce się męczyć. O ile Maja to dziecko szalone, ruchliwe, które nieraz nawet boso po śniegu biega, to Anitka jest spokojna i ponoć na wyprawach leśnych preferuje np. czytanie książek zamiast ruchu. Dla niej zima to trochę szok, ale już daje radę, z czasem się przyzwyczaiła. Co do ruchu poza świeżym powietrzem to u nas też basen, a poza tym mamy w garażu coś ala “małpi gaj” i dzieci mogą się powspinać. Martyna z kolei nie ma garażu, więc zorganizowała dla Ignasia taką przestrzeń do wspinania u niego w pokoju. Ma tam drabinki, ściankę wspinaczkową i huśtawkę i to już wystarczy żeby Ignaś robił różne akrobacje. Do niedawna moja Maja 7,5 latka miała też akrobatykę, wcześniej wspinaczkę, balet, taniec cheerleaderek, ale za dużo się tego nazbierało i na razie odpuściłyśmy. Dziecko powinno mieć dużo swobody. 3,5- i 4-latki nie mają jakichś specjalnie zorganizowanych zajęć. Ignaś Martyny próbował zajęć z akrobatyki, ale jeszcze było dla niego za wcześnie, nie chciał zostać na sali bez mamy 😛 Z 2 latką myślę, że stopniowo, powolutku. Na zewnątrz zwiększać dystanse, ale bez presji i na luzie, bo zmuszanie jeszcze bardziej ją zrazi do spacerów. No i dla 2 latka ruch w domu też jest w porządku, bo dom dla niego to nadal ogromna przestrzeń 🙂 Ważne, żeby nie blokować. Możecie gonić się po całym domu, robić tory przeszkód, tańczyć czy ćwiczyć razem jogę. Trójkąt do wspinania to też fajny pomysł 🙂

Dodaj komentarz

Scroll to Top